Wywiad z nowym Prokonsulem Kultury, Nauki i Sportu.
Rozmowa z Ekscelencją Danielem Saryonim – obywatelem Mikrosławii, deputowanym Parlamentu Unii Mikrooceanii oraz Prokonsulem Kultury, Nauki i Sportu.
J.S. – Witam Waszą Ekscelencję, chciałbym zająć chwilkę czasu, dla Oceanic Press. Można?
D.S – Witam pana redaktora. Sława! Oczywiście.
J.S. – Z dniem dzisiejszym Ekscelencja może tytułować się Prokonsulem Kultury, Nauki i Sportu. Oczywiście gratulujemy bardzo tego zaszczytu. Chciałbym jednak zapytać, co Ekscelencja planuje w ramach swej działalności?
D.S. - Zarządzanie Prokonsulatem KNiS jest jednym z najbardziej wymagającym zadań w “rządzie” Unii. Tym bardziej spodziewam się wielu trudności, że poza mną nie było chętnych na to miejsce. Z powodu wielu zajęć realnych nie opracowałem jeszcze dalekosiężnych planów działania, ale jednym z ważniejszych celów jest organizacja w najbliższym czasie Mikrooceanicznych Dni Kultury. Ponadto trzeba też zająć się organizacją MFS, co także należy do moich zadań
J.S. – Czy nie będzie tu konfliktu z tymczasowym koordynatorem MFS Ekscelencją Ramzanim?
D.S. – Nie sądzę. Dotychczas zawsze potrafiliśmy się porozumieć, więc sądzę, że i w tym wypadku nie będziemy mieli sprzecznych interesów. Wiem, że Ekscelencja Ramzani ma swoją wizję rozwoju MFS i nie będę utrudniał realizacji Jego planów.
J.S. – Ekscelencja jest również deputowanym do PUM. Jak Ekscelencja ocenia swoją dotychczasową działalność?
D.S. – Nie chciałbym publicznie oceniać działalności swojej czy jakiegokolwiek innego deputowanego. Każdy powinien dokonać takiej analizy w swoim własnym sumieniu. Jeśli już mamy oceniać pracę Parlamentu to w kategorii zbiorowości.
J.S. – To może w takim razie co Ekscelencja uważa, za największy sukces i największą wadę Unii?
D.S. – Sądzę, że największym dotychczasowym sukcesem jest sam fakt powstania Unii, współpraca ponad podziałami. To, że państwa Mikrooceanii nie skupiają się tylko na własnej, wewnętrznej polityce, ale potrafią razem realizować piękną ideę zjednoczenia i współpracy. A największą wadą Unii jest niestety wkradająca się powoli zbędną biurokracja oraz znikoma współpraca Parlamentu i społeczności obywateli państw członkowskich
J.S.- Czy Ekscelencja widzi jakąś możliwość, w rozwiązaniu tego problemu?
D.S. – Oczywiście. Sądzę, że potrzebne są gruntowne zmiany przepisów, które określają zasady działania Parlamentu, obywatele powinni mieć większy wgląd w pracę organów UM, powinni czuć, że to oni tworzą wspólnotę, że Unia nie jest własnością deputowanych.
J. S. – Czy Ekscelencja ma jeszcze coś do dodania na koniec?
D. S. – Chciałbym zaapelować do wszystkich obywateli państw członkowskich Unii: Nie bójcie się wyrażać swoich wątpliwości dotyczących działania Parlamentu. Mówcie o nas dobrze, albo źle, ale nie pozostawajcie obojętni wobec spraw, które dotyczą was wszystkich.
J. S. – Dziękuje Ekscelencji za wywiad i życzę wszelkiej pomyślności! Sława!
D.S. – Również dziękuję. Zdravo!
Explore posts in the same categories: Ogólna
Marzec 14, 2010 @ 2:44 pm
Opinia? A proszę bardzo! Ekscelencja może wskaże konkretne wymiar unii dla obywatela, szarego, zwykłego obywatela?
Unia nie jest tożsama z obywatelami, więc tak w zasadzie jej nie ma, bo przez kilka lat nie zrobiono nic, podkreślam, nic, aby to była faktyczna unia obywatelska, a tylko klub dla elyt. Pozdrawiam, Karol Keane
ps. Mikrooceania jest, bo jest na mapie i tyle. Unia to fikcja
Marzec 14, 2010 @ 3:03 pm
Karolu, właśnie o tym wspomniałem pod koniec wypowiedzi. I to jest najbardziej żenujące, że Parlament jest wprawdzie wybierany przez obywateli, ale jakby nie miał z nimi nic wspólnego.
Marzec 14, 2010 @ 3:08 pm
Kilka lat? Unia istnieje mniej niż rok. Dajcie nam czas na stworzenie struktur. Idzie to powoli ale idzie.
Marzec 14, 2010 @ 4:49 pm
Kolego, jako jeden z założycieli zapewniam Cię, ze istnieje kilka lat, straconych lat.